peeotrs  moja strona rowerowa

ja

korba

droga

foto

czas

siec
trek
na Jaworowy
trek1
zima w Beskidach
fenix
rower do "miasta"
czarny
na Błatnią
mój rower
     
   Rower wyciągnąłem z piwnicy na wiosnę 2004 roku,zanim wjechałem w góry minęły dwa lata.W tym czasie rósł mój zapał i zmieniał się rower.Może dobrze bym zrobił kupując nowy ale na początku nie zauważałem jeszcze symptomów zbliżającej się choroby.Tak też zacząłem kombinować.Na początek poszła rama , potem przerzutki tył-nie te-jeszcze raz od razu z nowymi kołami następnie amor.Nie licząc paru drobiazgów tak zakończyłem swój pierwszy "sezon" w górach.Nadeszła zima ,a moja wyobraźnia podsycona nowymi doznaniami zaczęła pracować...Jeszcze w styczniu mniejsza rama,do przodu przerzutki ,no i wreszcie pozbyłem się starej kierownicy.Jak tylko zeszły pierwsze śniegi wyruszyłem na moje ulubione szlaki i... wymyśliłem ,że  blat 44  nie jest mi porzebny skoro największą przyjemność czerpię z wjeżdżania pod górę.To były początki.Teraz nadal "kombinuję",ale już nie po omacku-powoli wiem czego chcę i stawiam sobie coraz wyraźniejsze cele...